Botanika w kosmetykach

Szampon z ekstraktem z nasion chia, olejek do włosów z liści drzewa herbacianego, pasta do mycia twarzy z melisą i szałwią, żel pod prysznic z dziegciem brzozowym. To tylko niektóre moje kosmetyczne typy na wiosnę.

 

Rokitnik – witaminowa bomba

Rozmarynowe drzewko, oblepicha czy ananas syberyjski to alternatywne nazwy rokitnika. Jego owoce zawierają tłusty olej oraz bogactwo witamin z grupy B, witaminy E, K, P, kwas foliowy, karotenoidy (pomarańczowy kolor oleju), antocjany, flawonoidy, fosfolipidy, garbniki, kwasy organiczne oraz mikro i makroelementy (żelazo, mangan, bor i inne). Obecne w oleju kumaryny wzmacniają naczynka i poprawiają przepływ krwi, a kwasy urosolowy i oleinolowy działają przeciwzapalnie, wzmacniająco i ułatwiają gojenie się ran.

Głóg – przyjaciel od serca

Nie ma drugiej takiej rośliny, która dorównywałaby mu przydatnością w leczeniu chorób serca. To dlatego lekarze i farmaceuci doceniają głóg.

Surowcem zielarskim jest kwiat głogu z liśćmi oraz owoc głogu. Ich lista zasług dla zdrowia jest wprost imponująca. Z książki Mateusza Senderskiego pt. „Prawie wszystko o ziołach i ziołolecznictwie” dowiadujemy się, że głóg łagodnie obniża ciśnienie tętnicze i zmniejsza arytmię serca, wzmacniając siły skurczów serca przy jednoczesnym obniżaniu jego pobudliwości. Z kolei w artykule napisanym przez doktor farmacji Małgorzatę Horoszkiewicz czytamy:„Głóg koi skołatane serce: tonizuje jego pracę i kontroluje skurcze. Pod wpływem preparatów z głogu serce kurczy się spokojnie i skutecznie, a nie kołacze z pośpiechu…”.

Add to cart