was successfully added to your cart.

ZdrowieZioła

Ale fajne babki!

Opublikowane przez 5 stycznia 2018 Brak komentarzy

Lancetowata, zwyczajna, piaskowa, płesznik i jajowata. Co warto wiedzieć o tych niezwykłych roślinach leczniczych?

Pamiętam, że jako mała dziewczynka przykładałam potarty w dłoniach liść babki zwyczajnej do kolana stłuczonego podczas podwórkowych szaleństw. Tata mówił, że to pomaga i miał rację… Ale ta wszędobylska roślina to panaceum nie tylko na skaleczenia, stłuczenia i ukąszenia.
Wszystkie babki łączy rodzajowa nazwa – Plantago, która wywodzi się od łacińskiego planta – co znaczy podeszwa, bo blaszki liściowe wszystkich roślin z tej grupy są… skórzaste.

Babka zwyczajna (Plantago maior)

Warto zwrócić uwagę na jej alternatywne nazwy: baśki, babka większa, babka szerokolistna. Maior – nazwa gatunkowa sugeruje, że liście tego gatunku są większe od pozostałych gatunków babek.
Należy do czołówki najważniejszych i najstarszych roślin lec-zniczych. Jest rośliną wszędobylską – rośnie na pastwiskach, w ogrodach, przy drogach, miedzach, na podwórkach, w rowach i na łąkach. Rośliny mogą być drobne lub duże o liściach wznoszących się lub zdecydowanie przylegających do podłoża.
Surowcem zielarskim jest liść babki zwyczajnej (Plantaginis maioris folium)
A jak działa na organizm? Stosowany jest jako środek wykrztuśny, osłaniający, przeciwzapalny, moczopędny, w chorobach przewodu pokarmowego i górnych dróg oddechowych (jest składnikiem wielu syropów na kaszel), a zewnętrznie do płukania w stanach zapalnych jamy ustnej i gardła. Świeże liście możemy przykładać na oparzenia, czyraki i drobne zranienia.
Napar z liści babki zwyczajnej: 2 łyżeczki suszonych liści zalać szklanką wrzącej wody i zaparzać pod przykryciem przez 15 minut. Po przecedzeniu pić 3 razy dziennie jako środek przeciwkaszlowy. Można też pić przy biegunce, hemoroidach, a także w zapaleniu pęcherza.

Babka lancetowata (Plantago lanceolata)

Jest znana także pod nazwami: języczki polne, bierki, barankowy język, babka koniczynowata, babka wąskolistna.
To roślina o wyjątkowych właściwościach, choć niedoceniana! Nasze prababcie stosowały ją jako remedium na wszelkie rany, skaleczenia, oparzenia, stłuczenia, ukąszenia. Liście babki lancetowatej działają przeciwzapalnie na błony śluzowe jamy ustnej i gardła oraz przewodu pokarmowego, zmniejszając przebarwienie błony śluzowej i nadmierną przepuszczalność naczyń włosowatych. Działają też rozkurczowo i wykrztuśnie na mięśnie gładkie górnych dróg oddechowych. Poza tym wzmagają krzepliwość krwi, działają ściągająco i uszczelniająco na naczynia krwionośne. Wykazują też działanie oczyszczające, osłaniające, gojące i wzmacniające. Co za lista zasług dla zdrowia!
Możemy stosować ją wewnętrznie w postaci odwarów lub naparów. Pomaga w przewlekłych nieżytach przewodu pokarmowego i w nieżytach górnych dróg oddechowych. Zewnętrznie – odwary z liści babki stosuje się w formie okładów na uszkodzenia skóry, do płukania w zapaleniu dziąseł oraz do przemywania oczu (przy zapaleniu spojówek i powiek).
Jest ważnym składnikiem mieszanki ziołowej w saszetkach Coniunctivis HERBAVIS, o której pisałam tutaj https://ziolove.pl/ziola-na-zmeczone-oczy/
Odwar z liści babki: 1 łyżkę rozdrobnionych liści babki lancetowatej zalać 1 szklanką gorącej wody i ogrzewać do wrzenia. Następnie gotować łagodnie przez 5 minut pod przykryciem.

Babka piaskowa (Plantago indica lub Plantago arenaria)

Wszystkie nasiona różnych gatunków babek określane są nazwą Plantaginis semen.
Surowcem zielarskim jest nasienie babki piaskowej (Psylli semen). Co zawiera i jak działa na organizm? Nasiona babki zawierają m.in. związki śluzowe, olej, fitosterole, aukubinę, alkaloidy i triterpeny. Powłoki nasienne zawierają głównie śluz i hemicelulozę, posiadające zdolność pęcznienia. I to właśnie łączy babkę piaskową z babką płesznik i jajowatą (opis poniżej).
Związki śluzowe po dostaniu się do przewodu pokarmowego zahamowują resorpcję zwrotną wody w jelicie grubym, wiążąc wodę zwiększają objętość stolca, co pobudza perystaltykę jelita grubego i przyspiesza przesuwanie mas kałowych. W biegunkach wiążąc wodę, przeciwdziałają niekontrolowanym wypróżnieniom.

Babka płesznik (Plantago psyllium)

Alternatywna nazwa to… pchlica (bo nasiona babki płesznik są łudząco podobne do pcheł).
Surowcem zielarskim jest nasienie babki płesznik (Psylli semen). Roślina ta nie rośnie w Polsce, ale bez trudu można ją nabyć w sklepie zielarskim lub aptece. Można powiedzieć, że obecnie panuje moda wśród osób odchudzających na babkę płesznik. Jej nasiona zawierają specjalne substancje, które pęcznieją w jelitach, dzięki temu działają jak łagodny środek przeczyszczający. Płesznik zmniejsza apetyt (szybko zapewnia sytość), wspomaga proces trawienia (jest źródłem błonnika), poprawia perystaltykę jelit i zapobiega zaparciom.
Udowodniono też, że zmielona łupina otaczająca ziarno babki płesznik jest skuteczna w leczeniu hemoroidów, obniża stężenie złego cholesterolu, wspomaga usuwanie nadmiaru tłuszczu za pośrednictwem jelita grubego.
Tylko ostrożnie! Nasion tej rośliny nie powinny stosować kobiety w ciąży, diabetycy lub osoby z niedrożnością jelit. I nie przesadzajcie z ilością!
Napój żurawinowy z babką płesznik: 1 łyżeczkę nasion zalać filiżanką przestudzonej wody z dodatkiem niesłodzonego soku żurawinowego. Spożywać po lekkim spęcznieniu. Koniecznie popić dodatkowo 1 szklanką płynu.

Babka jajowata (Plantago ovata lub Plantago ispaghula)

W lecznictwie stosowane jest nasienie babki jajowatej oraz łupina nasienna. Nasiona zawierają m.in. śluzy, cukry, olej, fitosterole i aukubinę. A łupiny nasienne – śluz i hemicelulozę.
Rozdrobnione nasina babki jajowatej oraz łupina nasienna (jak już wiecie zawierają związki pęczniejące) stosuje się w zapar-ciach nawykowych, w których konieczne jest ułatwione wypróżnianie, np. przy hemoroidach. Pomagają też zahamować biegunki.
Wspólnie z babką płesznik, babka jajowata jest składnikiem wielu preparatów ułatwiających wypróżnianie, a także „błonnika witalnego”, który wspomaga proces odchudzania: pozostawia uczucie sytości na długi czas, hamuje nadmierny apetyt i usprawnia pracę jelit, dzięki czemu likwiduje zaparcia.

 Źródło:
Mateusz Senderski, „Prawie wszystko o ziołach i ziołolec-znictwie”
Ewa Dobek, „5 przemian w kuchni i w życiu”
Miriam Borovich, „Rośliny nas ocalą”

Napisz komentarz