Kwitnie właśnie teraz. Bez czarny należy do jednych z najbardziej popularnych leków domowych. Doceniany jest także w kosmetyce i sztuce kulinarnej. To prawdziwy cudotwórca…

Po łacinie – Sambucus nigra. Prawie wszystkie części bzu czarnego mają zastosowanie w lecznictwie, ale najbardziej cennym surowcem jest jego kwiat (Sambuci flos) oraz owoc (Sambuci Fructus). Roślina znana jest też jako dziki bez czarny, bez lekarski, bzowina lub holunder. Jego kwiaty dla jednych mają silny, wręcz nieprzyjemny zapach, z kolei inni zachwycają się jego intensywnością.

Gdzie szukać czarnego bzu? Występuje praktycznie wszędzie: w zaroślach, na miedzach, na brzegach lasów, na rumowiskach i w parkach. Jest rozsiewany przez ptaki w stanie naturalnym, ale też często sadzony w ogrodach ze względu na walory ozdobne i prozdrowotne. A roślina ta ma ich bez liku…

Ładne kwiatki – kiedy i jak je zbierać?

Rosną na silnie rozrastających krzewach. Są drobne białokremowe, osadzone na długich szypułkach, tworzą płaskie baldachokształtne kwiatostany na szczytach pędów.

Jak pisze znawca ziół, Mateusz Senderski, najlepiej jest zbierać całe kwiatostany w maju i czerwcu, gdy część kwiatów w baldachach jest jeszcze nierozwinięta. Uwaga! Nie zbiera się ich w pełni kwitnienia. Dlaczego nie nadają się wtedy do zbioru? Bo uzyskuje się z nich niskiej jakości surowiec leczniczy.

Duże znaczenie ma też metoda ścinania: używamy sekatora, układając całe baldachy w koszach. Kolejny istotny czynnik – pogoda. Zbiór powinien odbywać się w dni suche, po obeschnięciu rosy. Zwróćmy uwagę, aby nie dopuścić do zgniatania kwiatów. Ścięte i luźno ułożone w koszach całe kwiatostany przenosimy do suszenia. Przy sprzyjającej aurze możemy suszyć w warunkach naturalnych, obowiązkowo w miejscach zacienionych i przewiewnych. Kwiaty układamy pojedynczymi warstwami na sitach, drewnianych deskach lub skrzynkach wyłożonych czystym białym papierem. Można też porozwieszać je na sznurkach. Nigdy natomiast nie idźmy na skróty, susząc kwiaty bzu czarnego na słońcu, bo po pierwsze ściemnieją, a po drugie stracą właściwości lecznicze. Surowcem docelowym jest otarty kwiat. Uzyskujemy go, ocierając kwiatostany na sitach lub ręcznie osmykując je z szypułek. Jak rozpoznać, że działaliśmy zgodnie ze sztuką zielarską? Otarty kwiat powinien mieć białokremowy kolor.

Na zbiór owoców bzu czarnego przyjdzie czas w sierpniu i wrześniu. Muszą być w pełni dojrzałe. Ich suszenie na własną rękę jest trudniejsze. Do tego przeznaczone są suszarnie ogrzewane. Jeśli chcecie dowiedzieć się na ten temat więcej, odsyłam Was do książki Mateusza Senderskiego, pt. „Prawie wszystko o ziołach i ziołolecznictwie”.

Dla zdrowia

Kwiaty bzu czarnego to bogactwo flawonoidów, kwasów (np. kawowy i ferulowy), soli mineralnych, triterpenów, steroli, garbników i olejków.

Z kolei jego owoce są cennym źródłem glikozydów antocyjanowych, cukrów, pektyn, garbników, kwasu jabłkowego, szikimowego, witamin z grupy B, witaminy C i P oraz prowitaminy A. Zawierają też trochę olejku i soli mineralnych.

W medycynie ludowej napary z kwiatów bzu od wieków stosowane były jako środek napotny i przeciwgorączkowy. Jego właściwości prozdrowotne doceniane są także w XXI wieku. Roślina ta to sprawdzone antidotum na przeziębienie i ból gardła. Wchodzi w skład herbatki ziołowej Tussiflos (marki Herbavis) o działaniu przeciwkaszlowym i wykrztuśnym.

Z kolei owoce bzu czarnego mają właściwości oczyszczające organizm, regulują trawienie i łagodzą wzdęcia. Działają moczopędnie i lekko przeczyszczająco. Należą do tzw. środków czyszczących krew, usuwając wraz z potem i moczem szkodliwe produkty przemiany materii. To właśnie owoce bzu czarnego są głównym składnikiem herbatki (suplementu diety) ZIOLOVE OCZYSZCZANIE.

Bez czarny jako składnik dań

Świeżymi kwiatami bzu możecie wzbogacić wygląd i smak sałatek oraz omletów, a z owoców sporządzić wysokowitaminowy sok albo dżem (i to z korzyścią dla poprawy przemiany materii:)) Fajny przepis na bez czarny w cieście znalazłam tutaj.

Od kilku sezonów robię też zimny napój z malin i soku z kwiatów czarnego bzu. Odkryłam go w książce kulinarnej Camilli Läckberg (tak, właśnie tę od bestesellerów kryminalnych) i Christiana Hellberga pt. „Smaki z Fjällbacki”.

Dla urody

Kwiaty i owoce bzu czarnego mają także zastosowanie w kosmetyce, np. w pielęgnacji skóry skłonnej do powstawania zaskórników. Obie części rośliny działają bakteriobójczo, przeciwzapalnie i ściągająco. Możecie z nich przyrządzić domowy tonik albo kompres kosmetyczny.

Mało kto wie, że tak wychwalana przeze mnie roślina jest też skutecznym wsparciem w walce z nierównościami skóry i cellulitem. Zawarte w bzie flawonoidy i rutyna mają działanie uszczelniające naczynka włosowate i zwiększające elastyczność ich ścianek.

Dziewczyny, co zatem powiecie na kąpiel lub herbatkę z bzem? Możecie też systematycznie masować ciało nierafinowanym olejkiem z jego pestek.


źródła:

Mateusz Senderski – „Prawie wszystko o ziołach”
Anna Łasica – „Nastolatki pielęgnują urodę”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Add to cart