was successfully added to your cart.

Uroda

Botanika w kosmetykach

Opublikowane przez 11 kwietnia 2018 Brak komentarzy

Szampon z ekstraktem z nasion chia, olejek do włosów z liści drzewa herbacianego, pasta do mycia twarzy z melisą i szałwią, żel pod prysznic z dziegciem brzozowym. To tylko niektóre moje kosmetyczne typy na wiosnę.

 

Rokitnik – witaminowa bomba

Rozmarynowe drzewko, oblepicha czy ananas syberyjski to alternatywne nazwy rokitnika. Jego owoce zawierają tłusty olej oraz bogactwo witamin z grupy B, witaminy E, K, P, kwas foliowy, karotenoidy (pomarańczowy kolor oleju), antocjany, flawonoidy, fosfolipidy, garbniki, kwasy organiczne oraz mikro i makroelementy (żelazo, mangan, bor i inne). Obecne w oleju kumaryny wzmacniają naczynka i poprawiają przepływ krwi, a kwasy urosolowy i oleinolowy działają przeciwzapalnie, wzmacniająco i ułatwiają gojenie się ran.

Olej z rokitnika znajduje się w kremie do cery naczynkowej rodzimej marki Manufaktura Naturalis, którą notabene odkryłam podczas gdańskiej edycji Targów Kosmetyków Naturalnych Ekocuda.

Kosmetyk zawiera też koenzym Q10, macerat i ekstrakt z kasztanowca, jeden z najcenniejszych ekstraktów stosowanych w pielęgnacji cery naczynkowej. W składzie kremu jest też bioferment z aceroli – rozjaśnia skórę, działa przeciwutleniająco, przeciwzapalnie, nawilżająco i wygładzająco. Uwaga! Pomarańczowy kolor oleju sprawia, że krem ma lekkie działanie brązujące, co mi akurat odpowiada. 

Chia, znaczy siła

Nasiona chia, czyli szałwii hiszpańskiej zawierają kwasy tłuszczowe omega-3 i omega- 6, antyoksydanty, pierwiastki śladowe oraz witaminy. Te drobne ziarenka mają zdolność chłonięcia wody i pęcznienia. Chia zaliczana jest do pierwszej dziesiątki żywności określanej superfood. Na fajny pomysł, aby ekstrakt z nasion szałwii hiszpańskiej wykorzystać w kosmetykach do włosów, wpadła marka UDO WALZ. W rezultacie powstała cała gama UDO WALZ HAIRFOOD. Wśród nich moją uwagę zwróciła linia STRONG CHIA. Jak myślicie, do pielęgnacji jakich włosów będzie idealna?

Do cienkich, delikatnych, no powiedzmy jest na to kilka innych określeń, płaskich, którym brakuje energii. Obietnice działania: delikatne i jednocześnie skuteczne oczyszczenie włosów i skóry głowy, odżywienie włosów oraz nadanie im dodatkowej objętości. Bez efektu obciążenia! Szampon i odżywka z linii STRONG CHIA u mnie (na moich włosach) zdecydowanie zdały egzamin. W linii dostępne są również dwa produkty z pogranicza pielęgnacji i stylizacji: Hair Perfector i serum.

Co ważne, produkty UDO WALZ HAIRFOOD nie zawierają PARABENÓW, SIARCZANÓW, a tam gdzie to było możliwe również SILIKONÓW. Nie są testowane na zwierzętach. Znajdziecie je w sieci Rossmann.

Cenny olejek z cudownego drzewa moringa

Olejek z drzewa moringa ma działanie zmiękczające i nawilżające. Jest źródłem minerałów, przeciwutleniaczy, kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Składnikiem tym zainteresowała się marka UDO WALZ. W rezultacie powstała linia do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych PRECIOUS MORINGA. Działanie i cel: intensywna regeneracja, ułatwienie rozczesywania i stylizacji. Kosmetyki nawilżają i regenerują włosy, a także chronią je przed czynnikami zewnętrznymi.

Drzewo herbaciane duma Australii

Drzewo herbaciane, a tak naprawdę ekstrakt z liści drzewa herbacianego rośnie w Australii. W medycynie ludowej okłady z liści wykorzystywane są w leczeniu ran i oparzeń. Olejek z liści drzewa herbacianego ma intensywny, kamforowy zapach. Dzięki swoim właściwościom antyseptycznym, dezynfekującym i przeciwzapalnym sprawdza się w pielęgnacji problematycznej skóry głowy.

Ten cenny składnik znajdziecie na przykład w naturalnym olejku Di Feel (w sieci Rossmann). Opracowano go z myślą o wrażliwej skórze głowy i przetłuszczających się włosach. Skoncentrowana formuła ziołowa niweluje bakterie na skórze głowy, eliminuje łupież i swędzenie, hamuje wypadanie włosów. Możecie dodać kilka kropli olejku do ulubionego szamponu, odżywki lub maski. Po kilku minutach spłukać. Nie używajcie jednak samego olejku bezpośrednio na włosy lub skórę.


Kojąca melisa i szałwia

Pastę do mycia twarzy  Fresh & Natural śmiało można nazwać produktem innowacyjnym i unikatowym. Wyglądem przypomina pomadę. Zawiera mieszankę naturalnych olejów roślinnych. Cel: dokładne oczyszczenie skóry, odświeżenie jej, bez uczucia ściągnięcia. Pasta nadaje się do każdego typu cery. Taka forma oczyszczania nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry, więc nie pobudzi gruczołów do nadmiernej produkcji sebum oraz nie pozbawi naskórka naturalnej ochrony. Przeszła również mój test. A mam wymagającą skórę z tendencją do podrażnień i trądziku różowatego. Acha i jeszcze dodatkowy plus za cudowny zapach, który zawdzięcza olejkom, w tym: szałwiowemu, cytrynowemu, melisowemu, jodłowemu, i z drzewa herbacianego.
 
Świeżo cięte kwiaty, owoce, zioła i przyprawy

Jeśli tej wiosny, stoicie przed wyborem nowym perfum, nieśmiało podpowiem Wam… Jo Malone. Już za chwilę minie rok od premiery w Polsce. „Perfumy Jo Malone niesamowicie pachną w pojedynkę, ale ich prawdziwa moc rozwija się wtedy, gdy zaczniemy je łączyć. Zapachy można dowolnie mieszać aby otrzymywać zupełnie nowe kompozycje” (cytuję dziewczyny z bloga blessthemess.pl).

Lubię zapachy nieoczywiste. Zachwycam się cytrusowo-ziołową wodą kolońską Lime Basil & Mandarine. Jest świeży i bardzo energetyzujący, ale jednocześnie ma coś w sobie zaczepnego. Uwaga! Istnieje niebezpieczeństwo, że spryskując się nim, poczujecie się jakbyście już były… na włoskich wakacjach.

Zachwyca mnie też woda perfumowana Velvet Rose Oud Intense Cologne. Kocham ten zapach za „najciemniejszą z damasceńskich róż i przydymiony aromat drzewa agarowego, z korzenną nutą goździków i dekadenckim charakterem pralinek”. Ale wiosną będę go nosić raczej na wieczorne wyjścia.

Napisz komentarz