Prezentowe inspiracje

Nie wiecie, co podarować bliskim pod choinkę? Podsuwam Wam kilka pomysłów. Święta tuż-tuż!

Dobrze dobrany prezent to taki, który sprawi radość drugiej osobie. Zanim rzucicie się w wir kupowania, zastanówcie się najpierw, jaką ta osoba ma pasję i co naprawdę sprawi jej przyjemność. Jeśli jest ignorantem w kwestii kosmetyków, nie ucieszy się z najfajniejszego kremu bez chemicznych dodatków. Jeśli nie interesuje się sztuką kulinarną, raczej nie zajrzy nawet do najbardziej interesującej według nas książki kucharskiej. Moja rada: zabierając się za kompletowanie świątecznych prezentów, dobrze jest robić notatki, zaplanować „co, dla kogo” z ołówkiem w ręku.

Znamy się na ziołach, czyli historia rodzinnej pasji

– Postawiłem na zielarstwo i zioła, bo zawsze czułem w nich coś niezwykłego – mówi Mateusz Senderski. Swoją pasją zaraził córkę Agnieszkę, która stworzyła markę ZIOLOVE.

Nie byłoby marki ZIOLOVE, gdyby nie wspomniany duet. Autorem wszystkich receptur herbatek ziołowych marki jest Mateusz Senderski. To praktyk zielarski z ponad 40-letnim doświadczeniem, który całe swoje życie zawodowe związał z zielarstwem. Jego przygoda z roślinami zaczęła się na studiach w warszawskiej SGGW i trwa do dziś. Podczas zajęć z zielarstwa w Zakładzie Roślin Leczniczych i Specjalnych SGGW, to właśnie rośliny lecznicze zainteresowały go najbardziej.

Smaki La Gomery

Mały zielony kleks na Atlantyku. Tu szczęśliwym zrządzeniem losu spędziłam tegoroczny urlop. La Gomerę pokochałam od pierwszego wejrzenia…

– Gdzie Cię złapałam? – dzwoni do mnie koleżanka w czasie, gdy wraz z rodziną podróżuję po wyspie.

– Jestem na La Gomerze – odpowiadam.

– O, cholera, gdzie to jest?

Szybko wyjaśniam, że nie tak daleko…, bo to przecież najbliższa sąsiadka Teneryfy i notabene – najstarsza kanaryjska wyspa.

Mój fitness plan, czyli jak zabrałam się za siebie

Zacznijmy od tego, że nigdy nie udawało mi się znaleźć idealnej pory na zmiany. Zawsze szukałam wymówek. “W ten weekend nie zacznę mojej diety, bo jest impreza u Zuzy”, “Kurczę, w przyszłym tygodniu są urodziny taty i będzie mój ulubiony tort pralinowy”. Plany z zapisaniem się na siłownię też jakoś nie wypalały. Zawsze było jakieś “ale”. A może po prostu wolałam posiedzieć na kanapie i oglądać telewizję?

Pełna mobilizacja

Właściwie to dość dobrze czułabym się z moimi przyzwyczajeniami, gdyby nie to, że przytyłam pięć kilogramów. Mogłam tylko pomarzyć, że kiedyś znów zmieszczę się w moje ulubione legginsy.

Byłam 38-letnią kobietą, mamą dwóch córek, która w codziennej gonitwie zapomniała, że dbanie o siebie to nie tylko zakup nowych kosmetyków, markowych butów czy pójście do kosmetyczki, ale przede wszystkim ruch, aktywność fizyczna.

Add to cart