Olejowanie ciała – rytuał piękna

Cenicie sobie pielęgnację bez konserwantów, barwników, sztucznych dodatków i chemii? Ten zabieg jest właśnie dla Was. Spokojnie, to nic skomplikowanego – olejowanie ciała to po prostu nakładanie i wmasowywanie oleju. Dla mnie – to najlepszy sposób na odżywienie, nawilżenie i uelastycznienie skóry. 

Jeżeli nie jesteście jeszcze przyzwyczajone do mocnego efektu „naoliwienia”, zacznijcie od wybranych partii – brzucha, piersi, ud i pośladków. A z czasem zacznijcie działać śmielej: olejujcie całe ciało – od stóp do głów (niektórzy olejują także włosy, jednak w moim przypadku ta rozszerzona wersja odpada, gdyż łatwo je obciążyć, a nawet po dwukrotnym umyciu będą przetłuszczone ). Trochę naturalnego olejku… i mam poczucie, że dostarczam skórze naprawdę najlepsze, ba luksusowe składniki, bez ściemy i parafiny!

W peelingach jest moc!

To podstawowy zabieg pielęgnacji ciała, który z łatwością wykonacie same w domu. Peeling oczyszcza, złuszcza i regeneruje skórę, nadając jej zdrowy i promienny wygląd. Warto stosować go systematycznie.
O peelingach mogę pisać wyłącznie w samych superlatywach: ujędrniają, dotleniają tkanki, natłuszczają, poprawiają strukturę skóry i jej ukrwienie, pobudzają procesy odnowy. Połączone z masażem mogą być skuteczną bronią w walce z cellulitem. Dopiero po złuszczeniu martwego naskórka skóra gotowa jest na przyjęcie innych preparatów. Ja stosuję peeling minimum raz w tygodniu.

Naturalnie o włosach

Roślinna pielęgnacja włosów? Jestem za! Im bardziej naturalnie będziemy je traktować, tym w lepszej będą one kondycji.

Na rynku jest ogromny wybór produktów przeznaczonych do pielęgnacji włosów – szampony i odżywki kuszą ładnymi opakowaniami i wspaniałymi zapachami. Ja też lubię czasem poeksperymentować, ale tak się składa, że natura obdarzyła mnie wrażliwą skórą głowy i cienkimi, humorzastymi włosami, a zatem wszelkie szaleństwa z preparatami do pielęgnacji i stylizacji kończą się dla nich nieciekawie. Nie dla mnie Volume Buildery, Mess Makery etc. Jednak jakiś czas temu udało mi się dobrać pielęgnacyjny zestaw moich marzeń. Efekt? Zero podrażnień skóry i lśniące, puszyste włosy. Może zabrzmi to trochę jak slogan reklamowy, ale powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie były w tak dobrej kondycji.

Add to cart