Zacznijmy od tego, że nigdy nie udawało mi się znaleźć idealnej pory na zmiany. Zawsze szukałam wymówek. “W ten weekend nie zacznę mojej diety, bo jest impreza u Zuzy”, “Kurczę, w przyszłym tygodniu są urodziny taty i będzie mój ulubiony tort pralinowy”. Plany z zapisaniem się na siłownię też jakoś nie wypalały. Zawsze było jakieś “ale”. A może po prostu wolałam posiedzieć na kanapie i oglądać telewizję?

Pełna mobilizacja

Właściwie to dość dobrze czułabym się z moimi przyzwyczajeniami, gdyby nie to, że przytyłam pięć kilogramów. Mogłam tylko pomarzyć, że kiedyś znów zmieszczę się w moje ulubione legginsy.

Byłam 38-letnią kobietą, mamą dwóch córek, która w codziennej gonitwie zapomniała, że dbanie o siebie to nie tylko zakup nowych kosmetyków, markowych butów czy pójście do kosmetyczki, ale przede wszystkim ruch, aktywność fizyczna.

Trzeba działać! Teraz albo nigdy – pomyślałam. Była upalna końcówka lipca. Tym razem postanowiłam naprawdę zapisać się na siłownię. Przekraczając po raz pierwszy jej próg nawet nie przypuszczałam, że tak bardzo polubię to miejsce…

Od razu zdecydowałam się na trening personalny. Zależało mi, aby to profesjonalista czuwał nad moimi postępami! Byłam bardzo zmotywowana!

W czasie pierwszego spotkania, trener porozmawiał ze mną na temat moich oczekiwań i celów treningowych. Zostałam także zważona, dowiedziałam się, jaki jest poziom mojej tkanki tłuszczowej, poziom nawodnienia organizmu oraz jakie jest moje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. Po wykonaniu testów wydolnościowych, trener dobrał odpowiedni dla mnie zestaw ćwiczeń.

Doradził też, jak zorganizować sobie treningi. Zaplanowałam je co drugi dzień – poniedziałek, środa i piątek, po których robiłam sobie dwudniową przerwę.

Czas na “Plan wypłukiwania tłuszczu”

W domu mam wiele książek na temat dietetyki, zdrowego odżywiania i detoksu. Chętnie korzystam z “La Veganista. Jedzmy szczęśliwie” (Nicole Just), “Karolina na detoksie” (Maciej Szaciłło i Karolina Kopocz), a także z “Kuchnia dla biegaczy. Siła z roślin” ( Violetta Domaradzka, Robert Zakrzewski i Damian Parol)

Z każdej z nich czerpię wiele wartościowych informacji i dzielę się nimi z moimi przyjaciółkami. Książką, która zainteresowała mnie szczególnie, jest “Plan wypłukiwania tłuszczu”. Jej autorka – Ann Louise Gittleman zwraca uwagę na to, że wątroba jest najbardziej wszechstronnym i jednocześnie najważniejszym narządem naszego ciała: to połączenie maszyny do spalania tłuszczu, skutecznego metabolizatora i potężnego odtruwacza. Co się dzieje gdy jest przepracowana?

  • Tyjemy, szczególnie w okolicy brzucha
  • Mamy cellulit
  • Cierpimy na wzdęcia brzuszne i na niestrawność
  • Mamy wysokie ciśnienie krwi i podwyższony cholesterol
  • Czujemy się zmęczeni i narzekamy na huśtawki nastroju

Dziewczyny, ad rem, jeśli chcecie schudnąć, a nie wiecie od czego zacząć, skorzystajcie z poniższych rad:

 1. Adieu, kofeino!

U mnie na początku było ciężko. Nie wyobrażałam sobie dnia bez kilku kaw dziennie. No, cóż, “Plan Wypłukiwania Tłuszczu” dopuszcza tylko jedną kawę dziennie (i to bez mleka!). Przez kilka dni bolała mnie głowa, czułam się zmęczona, poirytowana, a nawet głodna.

My, kobiety jesteśmy szczególnie narażone na działanie kofeiny. Naukowcy wykazali, że pozbywamy się jej z organizmu dużo wolniej niż mężczyźni. Z badań wynika, że w przeciągu godziny po spożyciu kofeiny gorzej radzimy sobie w zadaniach umysłowych, czujemy się zdezorientowane i zdezorganizowane. Badania wskazują też na wzajemne oddziaływanie tej substancji z żeńskimi hormonami.

2. Rzućcie cukier! Mowa tu także o syropie kukurydzianym, ksylitolu, cukrze brązowym i fruktozie!

Pewnie wiecie, że cukier stosowany jest nie tylko do słodzenia, ale też do utrwalania koloru kechupów i zagęszczania napojów bezalkoholowych. To dzięki cukrowi pieczywo ma rumianą skórkę.

3. Unikajcie jak ognia tłuszczów trans!

Chodzi o margarynę, uwodornione i częściowo uwodornione oleje roślinne, tłuszcze do pieczenia. Ograniczają zdolność wątroby do spalania tłuszczu.

4. Polubcie polski superfood – olej lniany!

Wystarczy 1 łyżka stołowa wysokolignanowego naturalnego oleju lnianego dwa razy dziennie. Jest niezbędny do walki z tłuszczem i regulacji insulin dzięki zawartości tłuszczów omega-3. Olej lniany stosujemy tylko i wyłącznie bez podgrzewania. Uwielbiam polewać nim upieczoną rybę albo warzywne leczo.

5. Pijcie gorącą wodę z cytryną!

Napój ten wspomaga wytwarzanie żółci, niezbędnej dla odpowiedniej przemiany materii, regeneruje wątrobę i wzmaga perystaltykę jelit, czyli ruchy robaczkowe jelit, odpowiedzialne za transport odpadków w dół przewodu pokarmowego.

6. Odkryjcie mieszankę soku żurawinowego z wodą!

Zapobiega zatrzymywaniu wody, oczyszcza układ limfatyczny z nagromadzonych toksyn, a także pomaga w usuwaniu cellulitu.

7. Przekonajcie się do ziół (herbatek ziołowych)!

Ja stosuję najchętniej te z dodatkiem mniszka lekarskiego, morwy, fiołka trójbarwnego, skrzypu polnego i pokrzywy. Moim odkryciem jest ZIOLOVE OCZYSZCZANIE I ZIOLOVE ODCHUDZANIE.Piję też te marki Herbavis (ADIPOSIN tea) i Herbapolu – morwę z cynamonem.

Ciekawostka: Zioła, takie jak korzeń mniszka lekarskiego, kurkuma i ostropest plamisty zawierają substancje lipotropowe, które spowalniają magazynowanie tłuszczu w komórkach wątroby i przyspieszają przemianę tłuszczów.

8. Używajcie przypraw! 

Wspomagają działanie wątroby i przemianę tłuszczów. Służą nie tylko do poprawy smaku, ale są wspomagaczami diety, regulują poziom insuliny i glukozy (cynamon, liść laurowy, goździki, kolendra), usuwają wodę z organizmu (pietruszka, liście kolendry, anyż, ocet jabłkowy)!

9. Jedzcie chude białka! (w ilości 220 g dziennie)

Ja wybrałam owoce morza i ryby, a dwa razy w tygodniu jem tofu. Z mięsa staram się rezygnować, ale na liście planu wypłukiwania tłuszczu znajduje się: kurczak, indyk bez skóry, chuda wołowina, cielęcina, baranina.

Białko przyspiesza przemianę materii i uaktywnia w wątrobie enzymy detosksyfikujące.

10. Polubcie jajka!  Do 2 sztuk dziennie.

Zawierają antyutleniacze (luteina i zeaksantyna) korzystne dla oczu i mózgu oraz siarkę wspierającą proces oczyszczania wątroby.

11. Jedzcie warzywa! Do woli! 

Na liście są prawie wszystkie, z wyjątkiem groszku zielonego, ziemniaków, buraków, gotowanej marchewki! Są bogactwem błonnika, przyspieszają oczyszczanie wątroby.

12. Postawcie na owoce!

To bogactwo enzymów i minerałów.

Do wyboru: 1 małe jabłko, ½ grejpfruta, 1 mała pomarańcza, 2 śliwki, 6 truskawek, 1 filiżanka jagód, borówek albo malin.

13. Ruszajcie się!

Bez aktywności fizycznej żaden plan się nie powiedzie. Zapiszcie się na siłownię, zacznijcie biegać albo chodźcie na dłuższe, energiczne spacery. Wiosna tuż-tuż!

 

Zmiany zaczynają się od małych rzeczy…

Nie przeprowadziłam rewolucji z dnia na dzień. Wybrałam metodę małych kroków. Najpierw zapisałam się na siłownię. Gdy zobaczyłam, że mój wysiłek przynosi efekty, poszłam dalej – rzuciłam słodycze, zaczęłam pić systematycznie herbatki ziołowe i wodę żurawinową. Po jakimś czasie przekonałam się, że poranne picie wody z cytryną faktycznie przynosi o wiele więcej korzyści dla mojego samopoczucia, niż wypicie dużej kawy z mlekiem.

Cieszę się, że udało mi się wciągnąć do mojego “klubu” kilka moich koleżanek, choć to nie było takie łatwe. Czasem pozwalamy sobie na cheat day. Wszystko po to, aby następnego dnia znów wrócić na właściwą drogę!

Powodzenia!

Aguti

Korzystałam z książki “Plan wypłukiwania tłuszczu”, Ann Loiuse Gittleman


Przepisy:

Wiosenna woda oczyszczająca:

  • 1 litr wody
  • 15 listków mięty
  • 1 cytryna pokrojona w plastry
  • 1 ogórek pokrojony w plastry

Wstaw do lodówki na kilka godzin

Żurawinowy koktajl „Długowieczności”

  • 250 ml wody żurawinowej
  • 1 łyżka sproszkowanych łusek babki płesznik albo 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego

Uwaga! Ten koktajl zawiera błonnik, który utrudnia absorbcję leków. Dlatego jeśli je przyjmujesz, wypij koktajl 2 godziny przed lub po ich zastosowaniu.

Woda żurawinowa

  • Wymieszaj 150 ml soku żurawinowego (niesłodzony) z 850 ml wody. Voila!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Add to cart