Podkręcają smak i aromat potraw, a dodatkowo są ich wspaniałą dekoracją. Oto krótki przewodnik po ziołach przyprawowych!

Zioła to nie tylko walory smakowe i zapachowe. Cenimy je także ze względu na ich właściwości prozdrowotne – są naturalnym źródłem witamin, mikroelementów i przeciwutleniaczy. Utrzymują prawidłową florę bakteryjną jelit, korzystnie wpływają na procesy trawienne. To tylko niektóre zalety ziół i przypraw. Ann Louise Gittleman w książce „Plan wypłukiwania tłuszczu” podkreśla, że niektóre są też potężnymi wspomagaczami diety, przyspieszającymi przemianę materii, regulują poziom insuliny i glukozy oraz redukują masę wodną.

Dobry wybór

W zdrowej kuchni nie ma miejsca na sztuczne wzmacniacze smaku i zapachu. W mojej nie stosuję żadnych zestawów przyprawowych ze sztucznymi ingrediencjami. Wybieram wyłącznie w 100% naturalne przyprawy, zarówno w wersji świeżej, jak i suszonej. Jeśli do tej pory podziwialiście świeże zioła w doniczkach wyłącznie na półkach w warzywniakach czy supermarketach, zachęcam Was do ich zakupu. Warto by te aromatyczne „zielska” na stałe zadomowiły się na kuchennych parapetach, balkonach czy w ogródkach. To wyjdzie Wam na zdrowie 🙂

Każdy może hodować

Zioła możemy uprawiać praktycznie wszędzie – na kuchennym parapecie, w przydomowym ogródku albo na działce. I dobra wiadomość dla osób, które twierdzą, że nie mają ręki do roślin: otóż prowadzenie takiego minizielnika naprawdę nie jest trudne.

Jak uprawiać zioła w domu, przeczytacie tutaj: www.baziolka.pl

Sztuka umiaru 

Eksperymentując w kuchni ze świeżymi albo suszonymi ziołami, warto pamiętać o podstawowej zasadzie: mniej znaczy lepiej. W przeciwnym razie łatwo przedobrzyć. Jeśli przesadzimy z ilością danego zioła, wówczas przytłoczymy smak innych przypraw, a wręcz samego dania. Dlatego lepiej jest dodawać je stopniowo, aż do uzyskania pożądanego smaku i aromatu.

Kolejna ważna rzecz do zapamiętania – jak pisze Julieanna Hever w swojej książce „Dieta roślinna na co dzień”, ogólna zasada przy przeliczaniu ilości ziół mówi, że 1 łyżka świeżych odpowiada 1 łyżeczce suszonych. Suszone zioła powinny być dodawane na początku gotowania by uwolnić smak, świeże natomiast pod koniec by utrzymać świeżość. Autorka wyjaśnia też, dlaczego suszone zioła i przyprawy są bardziej intensywne w smaku niż te w wersji świeżej: charakteryzują się wyższym stężeniem fitozwiązków. Pozbawione wody, są bardziej esencjonalne, a wręcz oddają potrawom więcej smaku.

Pamiętajmy też, że niektóre zioła niechętnie występują w parach z innymi, np. majeranek nie przepada za lebiodką (oregano).

Wielka Dziesiątka

Bazylia 

To naturalne remedium na wzdęcia i zaparcia.

Listki bazylii dopełniają smak zupy-kremu z pomidorów i dań z makaronów. Bez tej naturalnej przyprawy słynna włoska sałatka Caprese nie byłaby tak pyszna i aromatyczna. Podobnie jest z zielonym pesto. Świeżą można dodać też do masła ziołowego. W wersji suszonej stosuje się ją do dań rybnych, z drobiu i warzywnych zapiekanek. 

Przyprawy, które nie zakłócą smaku i aromatu bazylii to rozmaryn, oregano i szałwia.

 

Tymianek

Czy wiecie, że ten znajdujący się na top liście strażnik domowej apteczki (ma właściwości przeciwwirusowe, łagodzi stany zapalne układu pokarmowego i jamy ustnej) potrafi też nieźle podkręcić smak wielu potraw? A do tego jeszcze poprawia trawienie. Nie bez przyczyny dodawany jest do wielu tłustych potraw. Wzbogaca smak pasztetów, bigosów, farszów, sałatek i zup. W wersji suszonej tymianek pasuje do pieczonej kaczki, gęsiny, dziczyzny i wołowiny.
Znak charakterystyczny: ma małe listki, których nie trzeba siekać.
Zioło to jest też ważną ingrediencją słynnego bouquet garni (dosłownie bukietu!) składającego się zazwyczaj z pietruszki, liścia laurowego i tymianku właśnie.
Uwaga! Duże ilości tej przyprawy nie są wskazane u osób z osłabionym mięśniem sercowym i w czasie ciąży.

 

Rozmaryn 

W apteczce domowej ceniony ze względu na właściwości pobudzające apetyt, rozkurczowe i rozgrzewające, a także przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.
A w kuchni? Przyprawą są świeże lub suszone całe lub zmielone igiełkowate listki, które pachną trochę cytryną i sosną. Mają charakterystyczny gorzkawy smak. Rozmaryn wspaniale podkreśla smak dań z pieczonej jagnięciny, rybnych, z drobiu i dziczyzny.
„Poważany” w kuchni wegetariańskiej – pasuje do soczewicy, cieciorki, ziemniaków, grochu, szpinaku, jajek i pomidorów.
Ważny składnik mieszanki ziół prowansalskich.
Stosujcie go w małych ilościach (łyżeczka posiekanych liści na 4 osoby). Niewskazany dla kobiet w ciąży.

 

Mięta 

Naturalne remedium nr 1 w problemach przewodu pokarmowego. Zapobiega wzdęciom, wspomaga trawienie. Ważny składnik herbatek ZIOLOVE ODCHUDZANIE i OCZYSZCZANIE.
Przyprawa pasuje do dań z groszku, cukinii, bakłażana i pomidorów. Mięta fajnie podkręca smak sałatek owocowych, dressingów, twarożków, duszonych i pieczonych mięs oraz jogurtów. Latem dodaję ją do domowej lemoniady. Ostatnio odnalazłam ją jako dodatek do sera halloumi.

                    

Oregano (inaczej lebiodka)

Jego nazwa w języku greckim to „górska radość”.
W medycynie naturalnej roślina ta ceniona jest ze względu na działanie przeciwskurczowe, dezynfekujące, moczopędne i przeciwzapalne. A w kulinariach? Oregano pasuje do dań z bakłażana, brukselki, cukinii, kabaczka, pomidorów i ziemniaków.
Ważny składnik sałatek, dań rybnych i towarzyszących im sosów oraz sosu do pizzy. Podkreśla też smak dań mięsnych, zarówno gotowanych, duszonych, jak i pieczonych.
Ważne: oregano dodajemy na koniec (również w wersji suszonej!)

 

Kolendra

Roślina o wyjątkowych właściwościach: leczy bóle i stany zapalne, koi podrażnienia układu pokarmowego, wspomaga trawienie, redukuje masę wodną (podobnie jak natka pietruszki) i zapobiega nudnościom.
Jeśli chodzi o walory smakowe, to można ją kochać, można nienawidzić. Cechy charakterystyczne: ostry smak ze zdecydowaną nutą anyżu.
To niekwestionowana królowa wśród dań kuchni azjatyckiej (np. tajskiej!!) i hinduskiej, ale coraz chętniej stosowana jest też w naszej rodzimej, gdzie „zastępuje” natkę pietruszki.
Przyprawę stanowią dojrzałe, suche, całe owoce (nasiona), ale stosuje się też świeże, młode liście. Nasion używa się do konserwowania kapusty, ogórków, oraz mięsa. Kolendra zabezpiecza żywność przed psuciem.
Uwaga! Przy dłuższym stosowaniu, należy uzupełnić witaminę B1, gdyż ziele zawiera czynnik, który ją niszczy.

           

Estragon

Przyspiesza trawienie, pobudza apetyt. Działa przeciwzapalnie. Sprawdza się w dietach bezsolnych.
Ceniony, ale też czasem pomijany ze względu na charakterystyczny korzenno-ziołowo-pieprzowy smak. Jest ważnym składnikiem sosów śmietanowych do białego mięsa i ryb oraz octu winnego. Godny dodatek do szparagów, owoców morza, kalafiora, pora, roślin strączkowych i wytrawnych omletów.
Podobnie jak rozmaryn i opisaną poniżej szałwię lepiej stosować go w małych ilościach. Uwaga! Estragon dodajemy pod koniec gotowania.

 

Szałwia

Z punktu widzenia medycznego jest ziołem szczególnie korzystnym dla diabetyków. Wewnętrznie stosuje się przetwory z szałwii przy podwyższonym poziomie cukru we krwi i w zaburzeniach czynności wątroby. Szałwia reguluje perystaltykę jelit, zapobiega biegunkom.
Cechy charakterystyczne: posmak będący połączeniem eukaliptusa, drzewa cedrowego, cytryny i mięty. W kuchni używa się świeżego i suszonego ziela, jednak należy je stosować w małych ilościach. Pasuje przede wszystkim do mięs: cielęciny, wieprzowiny, indyka, wędlin i kiełbasek.

 

Pietruszka natka

Nasza poczciwa, czasem pomijana poczciwa natka! A szkoda! Czy wiecie, że jest ona sprzymierzeńcem szczupłej sylwetki? Działa moczopędnie, jest źródłem witaminy A i C. W wersji suszonej występuje w wielu herbatkach ziołowych HERBAVIS.
W kuchni lat 80/90 dała się poznać przede wszystkim jako przybranie półmisków z wędlinami albo „zielona posypka” do rosołu. A tymczasem pietruszka lubi „błyszczeć” (w tym wypadku podkręcić smak) w sałatkach, zupach, risottach, daniach z owocami morza (np. ośmiornica, krewetki), kotletach mięsnych, jak i wegańskich.

Lubczyk

W medycynie naturalnej ułatwia trawienie, działa moczopędnie, zapobiega wzdęciom, pobudza apetyt i korzystnie wpływa na pracę serca.
A w kuchni? Lubczyk sprawdza się od wieków. Składnik masełek ziołowych i zup (np. pomidorowa i ziemniaczana). Pasuje do dań z pomidorów, kapusty i roślin strączkowych. Doskonale łączy się ze smakiem i aromatem pietruszki, koperku i czosnku.

 


Źródła:

„Zioła w leczeniu dolegliwości i chorób układu trawiennego oraz wątroby i trzustki” – Mateusz Senderski
„Dieta roślinna na co dzień” – Julieanna Hever
„Plan wypłukiwania tłuszczu” – Ann Louise Gittleman

Komentarze (01)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Add to cart